Rury termokurczliwe

2009-04-22 08:34:26
Mój znajomy Piotrek prowadzi sklep elektrotechniczny. Dawno już go nie widziałam, a nasza wspólna znajoma podała mi adres tego sklepu i postanowiłam zajrzeć i zobaczyć jak Piotrek sobie radzi, a przy okazji porozmawiać z nim i dowiedzieć się co słychać. Kiedy weszłam do sklepu elektrotechnicznego od razu zorientowałam się, że to nie jest sklep z ciuchami czy kosmetykami i poczułam się troszkę nieswojo. Na półkach leżały przewody, jakieś urządzenia techniczne, gdyby nie podpis, że są to przetwornice pewnie w ogóle nie umiałabym ich nazwać, a w kącie sklepu wystawiono różnokolorowe kable z podpisem: „Tanie rury termokurczliwe”. Przez chwilę pomyślałam sobie, że najlepszym rozwiązaniem będzie ruszyć w stronę drzwi, póki jeszcze nikt mnie nie zauważył. Po chwili usłyszałam głos Piotrka dobiegający z zaplecza. „Trzeba zamówić przetwornice, bo już się kończą”, „Denerwują mnie te porozrzucane przewody”, „Te rury termokurczliwe trzeba bardziej wyeksponować, bo klient ich nie widzi”. Zorientowałam się, że głos jest coraz wyraźniejszy i głośniejszy, tak jakby jego właściciel miał za chwilę opuścić zaplecze i znaleźć się w pomieszczeniu, do którego dostęp mają klienci, a w którym wystawiony jest towar na sprzedaż. I zobaczyłam nagle Piotrka. Powiedziałam: „Dzień dobry. Poproszę dwie przetwornice, trzy rury termokurczliwe i cztery przewody”. Piotrek zdębiał, a po chwili zaczął się śmiać i wyskoczył zza lady, żeby mnie uściskać. Nie widzieliśmy się już tyle lat. Sama nie wiedziałam od czego zacząć opowiadanie co u mnie. Pochwaliłam jego sklep, ale też powiedziałam, że nie mam pojęcia co i do czego sprzedaje, ale widzę, że świetnie sobie radzi. Oprowadził mnie po swoim sklepie. Próbował tłumaczyć, który z proponowanych przez niego produktów do czego służy, ale jakoś nie przyswajałam tych informacji z dużym zainteresowaniem. Najbardziej cieszyłam się z tego, że spotkałam starego kumpla. Ostatecznie umówiliśmy się, że postaramy się zebrać całą starą ekipę i zorganizować spotkanie. Miejmy nadzieję, że to się uda i będziemy mogli w większym gronie powspominać stare czasy.

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)