2008-10-30 08:31:44

Sklep z osprzętem elektrycznym, a dokładniej mówiąc z różnego rodzaju żarówkami, abażurami, a przede wszystkim lampami, który dane jest mi teraz dumnie prowadzić, założył mój jeszcze mój dziadek, jakieś pięćdziesiąt lat temu. Gdy dziadek zachorował, mój tato prowadził rodzinny interes, a teraz przypadł on mnie. Oczywiście, mogłem z nim zrobić wszystko, na co tylko miałbym ochotę. Mogłem go sprzedać i kupić mieszkanie, ale stwierdziłem, że to sklep „
Lampy Szczecin” to jedyne co pozostało po moich cudownych przodkach. Oczywiście, wiele wymagało zmiany, bo do dnia, gdy ja przejąłem interes nic w sklepie nie było zmieniane od pięćdziesięciu lat. Owszem, powodowało to, że stali klienci z nostalgii nie odchodzili od nas, ale trzeba było cos zrobić, by przyciągnąć nowych, skoro sklep z lampami ma być moim sposobem na życie. Remont, wymiana mebli i takie tam techniczne sprawy były kwestiami oczywistymi i szybko się z nimi...